Rozpoznawanie twarzy- czy technologia idzie w dobrą stronę?

Trzeba przyznać, że wprowadzenie na rynek urządzeń do wykrywania twarzy wzbudziło wiele dyskusji. Są dwie strony medalu – ułatwienie identyfikacji jako ograniczenie wolności i prywatności, a także prostsze i bezpieczniejsze funkcjonowanie na świecie. Debata ta ma duże znaczenie w kontekście praw człowieka. Za tym argumentem stoi na straży Organizacja Narodów Zjednoczonych.

O ile przyzwyczailiśmy się do rozpoznawania twarzy podczas odblokowywania telefonu, tak nowością może okazać się identyfikacja i porównywanie twarzy z bazami danych firm i instytucji. Przykładem takiego miejsca, gdzie można przekonać się o sile nowoczesnej technologii jest Facebook. Dodając zdjęcie w grupie znajomych, narzędzie z niezwykłą dokładnością wskazuje prawidłowe osoby z listy znajomych. Ten przykład może wciąż nie brzmieć groźnie. FERET, bo taką nazwę nosi technologia rozpoznawania twarzy, jest wykorzystywany przez służby zarówno policyjne, graniczne, jak i obsługa lotniska, kolei. Rozwiązanie to służy wychwytywaniu osób, które nielegalnie przekraczają granice, są poszukiwane przez policję lub Interpol. Pierwsze ujęcia nielegalnych imigrantów zakończyły się powodzeniem już w 2018 roku.

FERET działa na zasadzie dopasowania twarzy do zeskanowanego wcześniej wizerunku. Powstaje wówczas swego rodzaju mapa twarzy, za pomocą której porównuje się szerokość rozstawu oczu, ich wielkość, ustawienie i kształt nosa, brwi, ust, podbródka, kształt twarzy, kości policzkowych, kości żuchwy, zmarszczek. Poza uwarunkowaniami genetycznymi istotne są również kwestie, takie jak odległości między częściami ciała, np. oczu i nosa, uszu i ust.

Technologia rozwija się w niewyobrażalnym tempie. Regulacje prawne nie nadążają za postępem i wdrażanymi rozwiązaniami. Nie są po dzień dzisiejszy ustalone konkretne informacje dotyczące przeznaczenia nowego narzędzia. Zgodnie z prawami człowieka, a także konstytucjami krajów, ludzie powinni mieć możliwość decyzji, czy chcą być członkami bazy danych, wyrażać zgodę na rejestrowanie wizerunku oraz jego używanie. System wykorzystany w nieodpowiedni sposób może narazić obywateli na manipulację, a rządom państw na pełną inwigilację – śledzenie, obserwację. Organizacja Narodów Zjednoczonych zezwala jedynie na korzystanie i upublicznianie wizerunku osób poszukiwanych w związku z popełnionymi przestępstwami. Choć narzędzie ma w teorii służyć bezpieczeństwu, ułatwianiu wykrywania sprawców czynów zabronionych, staje się szczerą i być może słuszną obawą ludności świata.

Czekamy na rozwój i konkretne uwarunkowania prawne w związku z nowinkami technologicznymi związanymi z wykrywaniem twarzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *